Dawno, dawno temu, w szerokim oceanie żył samotny wieloryb Helga.
Sama przemierzała wielki, zimny ocean szukając przyjaciela. Była bowiem samotna.
Czytaj dalej →Dawno, dawno temu, w szerokim oceanie żył samotny wieloryb Helga.
Sama przemierzała wielki, zimny ocean szukając przyjaciela. Była bowiem samotna.
Czytaj dalej →W małym domku, tuż przy lesie, mieszkał z rodzicami mały chłopiec o imieniu Jaś. Miał brązowe włosy, potargane niczym wróble gniazdo, i oczy błękitne jak korale. Jego kolana były zawsze obdarte, bo ciągle wymyślał nowe przygody. Wokół domu miał piękny ogródek pełen warzyw, o który dbał razem z mamą — pielił grządki, podlewał rośliny i wyrywał chwasty.
Czytaj dalej →Była sobie piękna łąka. Kwiatki zdobiły łąkę jak najpiękniejszy tęczowy dywan. Były właśnie w pełnym rozkwicie. Wesołe ptaszki latały wokół i śpiewały najpiękniejsze piosenki. Do tego wszystkiego słońce ogrzewało nas swoimi ciepłymi wiosennymi promieniami. Wesołe ćwierkanie ptaszków i ciepłe słońce cieszyły w swojej dolinie także małą myszkę Gryzkę. Ta myszka właśnie wyjrzała ze swojej małej norki w wysokim dębie.
Czytaj dalej →Adelka była małą dziewczynką. Najbardziej lubiła bawić się w domu przed obiadem, a po obiedzie chodziła do ogrodu, gdzie czekał na nią przyjaciel ślimak i czarny kocur. O czym ta trójka mogła rozmawiać? O tym, jaki mieli dzień.
Czytaj dalej →Kik był niesfornym, ale za to wesołym pajączkiem. Zawsze budował swoje pajęczynki wszędzie, gdzie znalazł miejsce. Pewnego słonecznego, wiosennego dnia wybrał się na wycieczkę w swojej pajęczynce. Gdy tak leciał w pajęczynce na delikatnym, wiosennym wietrze, natknął się na farmę.
Czytaj dalej →Był sobie raz chłopiec o imieniu Jurek. W tym nie byłoby nic niezwykłego, takich chłopców jest na świecie mnóstwo. Ten Jurek jednak robił wszystko na odwrót.
Czytaj dalej →Na pewniej pięknej łące była farma, a na niej mieszkały razem z rolnikiem jego zwierzątka. Można było tam spotkać małe koniki, różowe wesołe prosiaczki, gdaczące kurki czy szare skaczące zajączki. Mieszkał tam też senny kret, który miał na imię Leo.
Czytaj dalej →Mała Hanka maszerowała z tatą z przedszkola do samochodu, wesoło sobie podśpiewując. Była już dużą przedszkolaczką.
Czytaj dalej →Nie uwierzycie, co się stało! Dziś rano mała Zosia obudziła się z powodu silnego deszczu bębniącego o jej parapet. Gdy tylko otworzyła swoje małe oczka, zdała sobie sprawę, że nie czuje się zbyt dobrze. Oj, coś ją chyba bierze.
Czytaj dalej →Był sobie kiedyś chłopczyk o imieniu Pawełek. Mieszkał ze swoją mamą, starszym bratem i siostrą w małym domku. Miał jedną rzecz, którą kochał nad wszystko – starą czerwoną kołdrę. Ciągnął ją wszędzie ze sobą.
Czytaj dalej →Było piękne letnie popołudnie i lisiczka, która właśnie skosztowała siedmiu młodych kruków, czuła się zadowolona i pełna energii. Postanowiła sobie trochę poszaleć na zalanej słońcem łące. Skakała, kręciła się w kółko i podczas jednego koziołka przypadkiem dostrzegła w trawie małego ślimaka, jak powoli pełzał po wilgotnej źdźble.
Czytaj dalej →Pewnego razu przebiegła lisiczka odczuwała wielki głód, więc wylazła ze swojej kryjówki i wyruszyła szukać czegoś do zjedzenia. Biegała po świeżo zaoranym polu i węszyła, licząc, że znajdzie jakąś myszkę, którą będzie mogła schrupać. Nagle ujrzała jeża, który siedział przy mysim gnieździe i ze smakiem sobie ucztował.
Czytaj dalej →Było sobie pewne królestwo otoczone lasami i jeziorami, gdzie żył młody rycerz o imieniu Wojciech. Miał dobre serce, kochał przyrodę i często wędrował po krainie, aby oczyścić umysł i wsłuchiwać się w śpiew ptaków.
Czytaj dalej →Dawno temu, pośród rozległych lasów i łąk, stał przepiękny zamek z wieżyczkami sięgającymi aż do chmur. Mieszkał w nim młody książę, którego serce pragnęło tylko jednego – znaleźć prawdziwą księżniczkę, która podzieli z nim życie. Nie chciał zadowolić się byle jaką narzeczoną. Chciał, aby jego wybranka była prawdziwą księżniczką, obdarzoną delikatnością i cnotami, których nikt nie mógłby podważyć.
Czytaj dalej →W odległej krainie znajdowało się safari. Były tam słonie, żyrafy, antylopy, zebry i inne zwierzęta. Wszystkie żyły szczęśliwie razem na wielkich otwartych przestrzeniach i równinach. Lew był ich królem. Był najsilniejszy ze wszystkich. Ale był też sprytny, mądry i sprawiedliwy. Pewnego dnia zebra przyszła do lwa i poskarżyła się: „Tak już nie można wytrzymać dłużej”. Jest za mało miejsca. Musisz coś powiedzieć tym głupim antylopom. Rozłażą się po całym terenie, jakby to wszystko należało do nich”.
Czytaj dalej →