O Zębowej Wróżce i Mii

Dawno, dawno temu żyła sobie kędzierzawa dziewczynka imieniem Mia. Mała Mia mieszkała z rodzicami na farmie pełnej wszelkiego rodzaju zwierząt. Lubiła opiekować się prosiętami i krowami, ale najbardziej kochała swojego małego pieska Dobrego. Mia była posłuszną dziewczynką i zawsze pomagała rodzicom w gospodarstwie, a jedyną rzeczą, której nie lubiła, było mycie zębów.

Jej matka nie wiedziała już, co zrobić z Mią. Każdego ranka przed pójściem do szkoły dziewczynka zmagała się ze szczoteczką i pastą do zębów. Były dni, kiedy Mia okłamywała matkę i nie myła zębów. A przecież nie można kłamać! Aby mieć zdrowe i ładne białe zęby, musimy myć je prawidłowo każdego dnia, mama zawsze powtarzała to Mii. Ale Mia nie dała się przekonać mamie. Szczoteczka do zębów po prostu nie była jej przyjacielem! Mała dziewczynka nie rozumiała, dlaczego musimy myć zęby codziennie rano i wieczorem i dlaczego nie możemy jeść tak wielu słodyczy.

Bajka do czytania - O Zebowej Wrozce i Mii 1
O Zebowej Wrozce i Mii 1

Pewnego dnia po szkole, kiedy Mia odrobiła już wszystkie zadania domowe, jak na prawdziwą pierwszoklasistkę przystało, poszła zjeść obiad. Na kolację mama zrobiła jej ulubioną kaszę z jabłkiem. Wtedy to się stało! Pierwszy mleczny ząb Mii zaczął się kiwać. Mia ugryzła jabłko po raz drugi, a ząb od razu wypadł i nawet nie bolało!

– Widzisz, nie bolało, bo nawet jeśli nie chcesz, to i tak czasem myjesz zęby! – powiedziała jej mama i pogłaskała dziewczynkę po włosach.

Jednak Mia szybko o tym zapomniała i wieczorem mama ponownie próbowała jej wyjaśnić, jak ważne jest mycie zębów i próbowała pomóc jej z niesforną szczoteczką do zębów. Mia jednak ponownie stawiała opór i bardzo źle myła zęby.

– Włóż utracony ząb pod poduszkę, a jeśli nadal będziesz prawidłowo myć zęby każdego ranka i wieczora i nie będziesz walczyć ze szczoteczką, odwiedzi cię zębowa wróżka! – powiedziała mama Mii.

Mia posłusznie włożyła mleczny ząb pod poduszkę, przykryła siebie i swojego pieska Dobrego pod kołdrą i czekała, aż magiczna wróżka przyjdzie po jej ząb. Mia czekała i czekała, ale magiczna wróżka wciąż nie przychodziła. Poderwała się więc na nogi, wyjrzała przez okno, gdzie jej małe świnki na podwórku tylko na nią patrzyły, ale wróżki wciąż nie było!

Smutna Mia ponownie położyła się w łóżku, przykryła siebie i swojego małego pieska i już prawie zasypiała, gdy usłyszała szelest skrzydeł. Otworzyła swoje niebieskie oczy, ale nie zobaczyła nikogo w swoim pokoju, choć wciąż słyszała delikatny trzepot skrzydeł.

– Pokażę ci się tylko wtedy, gdy posłuchasz mamy i zaczniesz myć zęby rano i wieczorem! – odezwał się głos gdzieś z jej różowego pokoju, który był oświetlony jedynie światłem księżyca. Ale Mia nikogo nie widziała.

– Będę, będę, obiecuję, tylko proszę, pokaż się! – powiedziała Mia, ale była tak zmęczona, że powoli zasypiała.

Ale czy mała kędzierzawa dziewczynka dotrzymała obietnicy? Czy zobaczyła magiczną zębową wróżkę? Tego, dzieci, dowiecie się w następnej części opowieści o Mii.

4.2/5 - (22 votes)

1 komentarz

Wstaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *