Piotr i Marek byli nierozłącznymi przyjaciółmi. Po lekcjach prawie codziennie grali w piłkę na szkolnym dziedzińcu – mimo że nauczycielki i pani dyrektor wielokrotnie ich ostrzegały, że mogą wybić szybę w domu pana woźnego.
Czytaj dalej →Bajki o dzieciach
Czy masz dość księżniczek i wielkich bogaczy? W tych bajkach głównymi bohaterami są dzieci. Może to właśnie w bajce o dzieciach twoje dziecko nauczy się czegoś wartościowego. A jeśli brakuje ci bajki o twoim dziecku, skontaktuj się z nami. Możemy również opowiedzieć bajki o dziecku na życzenie.
Zagadka zburzonych bałwanów
Na dworze przed kamienicą bawiły się dzieci. Przywódcą grupy był Piotr, który zaproponował, aby wszyscy zbudowali bałwany. Dużo bałwanów. Przynajmniej dziesięć. Całe miasto będzie przychodziło na nie patrzeć. Dzieci zgodziły się i ponieważ dzień wcześniej spadło bardzo dużo śniegu, miały z czego te bałwany budować.
Czytaj dalej →Hokej czy skrzypce?
Mieszko był wielkim fanem hokeja. Sam nie grał, bo mama zapisała go na skrzypce, ale uwielbiał oglądać mecze w telewizji, zwłaszcza podczas mistrzostw świata. Teraz jednak miał wielki kłopot.
Czytaj dalej →Lody
Lato powoli zastąpiło pannę wiosnę i dzieciom właśnie zaczęły się letnie wakacje. Ulice były pełne promieni słonecznych, dziecięcego śmiechu i radości z końca roku szkolnego. Na ulicach były otwarte także małe stoiska, które dzieci najbardziej uwielbiały. Wiecie, co w nich sprzedawali?
Czytaj dalej →Konkurs sadzenia ziemniaków
Na początku maja rodzina Tarnowskich miała swoją tradycję – wszyscy jechali do babci na wieś, by pomagać jej sadzić ziemniaki. Przyjechali tam również Adam z siostrą Klarą, ich rodzice, kuzyn Piotr z rodziną oraz inni krewni.
Czytaj dalej →Kwiaty Lizy
Była sobie dziewczynka o imieniu Liza. Mama Lizy posiadała kwiaciarnię w mieście i często zabierała córkę ze sobą do pracy. Dziewczynka od zawsze miała piękny stosunek do kwiatów i chętnie pomagała mamie w pracy. W domu miały piękny ogród pełen kolorowych kwiatów, ale jej ulubionymi kwiatami były polne kwiaty, które rosły na łące za miastem.
Czytaj dalej →Noworoczne gwiazdkowe życzenie
W nocy przed obchodami Nowego Roku mała dziewczynka o imieniu Ela wyszła z łóżeczka prosto do okna, gdzie patrzyła na piękne aksamitne niebo lśniące gwiazdami. Kochała gwiazdy i sposób, w jaki błyszczały jak małe iskierki magii.
Jednak tego wieczoru wszystko było inaczej. Ela była chora i święta spędziła w szpitalu. Była smutna, że nie mogła być na Boże Narodzenie w domu z rodziną, i wierzyła, że leki szybko zadziałają i ona przynajmniej na obchody Sylwestra będzie w domu u mamusi i tatusia.

Uwielbiała fajerwerki, przysmaki i granie w gry planszowe z rodzicami długo po bajce na dobranoc. Mogłaby nawet pić z nimi dziecięcy szampan! Naprawdę czuła się już lepiej i wierzyła, że wkrótce pozwolą jej wrócić do domu.
Gdy obserwowała gwiazdy na niebie, zauważyła, że jedna gwiazdka świeci jaśniej niż pozostałe. Ela, patrząc na gwiazdę, myślała o tym, jak bardzo jest samotna. Inne gwiazdki na niebie były blisko siebie, ale ta gwiazdka, choć świeciła najjaśniej, miała inne gwiazdy daleko od siebie i była zupełnie sama.
– Jesteśmy do siebie podobne, wiesz, obie jesteśmy teraz samotne. – powiedziała smutno Ela do małej błyszczącej gwiazdki. Gwiazdka jakby ją rozumiała i zamigotała wprost na nią. Serce Eli podskoczyło. Czy ta błyszcząca gwiazda mogła ją usłyszeć?
– Bardzo chciałabym już być zdrowa i wrócić do domu. Chcę cieszyć się Sylwestrem razem z rodzicami. – powiedziała smutna dziewczynka i obserwowała, jak nagle jej nowa przyjaciółka gwiazda zabłyszczała znowu, coraz bardziej. Gdy nagle gwiazdka spadła. Ela nie rozumiała tego, co się właśnie stało, i tylko niewierzącym wzrokiem patrzyła na niebo, gdzie zniknęła jej gwiazdka.
Nagle nastał ranek. Ela otworzyła oczy i leżała w swoim łóżku w szpitalnym pokoju.
– Może to był tylko sen. – pomyślała smutna dziewczynka i okryła się białą kołdrą. Wtedy do pokoju weszła mamusia razem z panią doktor.
– Dziś idziesz do domu, wszystkie wyniki są w porządku i zapalenie płuc minęło, jesteś zdrowa jak rybka! – zawołała pani doktor i jeszcze przypomniała mamusi, żeby Ela odpoczywała i dokończyła przepisane leki.
– Naprawdę idę do domu? – zapytała z niedowierzaniem dziewczynka.
– Tak! – powiedziała pani doktor z uśmiechem.
– A ja mam dla ciebie małą niespodziankę za to, jak dzielna byłaś w szpitalu! – powiedziała mamusia i założyła jej na szyję piękny złoty łańcuszek. A nie uwierzycie, co na nim było! Piękna błyszcząca gwiazdka. Ela patrzyła na prezent od mamusi… To przecież ta gwiazda, ta błyszcząca samotna gwiazda, do której wczoraj mówiła, a potem spadła i zniknęła. To nie był tylko sen, to było prawdziwe. Czy nie?
I tak Ela wyruszyła do domu i była szczęśliwa, że już jest zdrowa i święta Nowego Roku spędzi w domu razem z rodzicami. Wierzyła, że magiczna gwiazda spełniła jej marzenie i jak przez cud wylądowała jej wprost na szyi na łańcuszku. To był wspaniały noworoczny cud. Magia jest wszędzie wokół nas, to zależy tylko od nas, czy chcemy ją zobaczyć i w nią uwierzyć, tak jak mała Ela.
Jak zaczęto stawiać maje
Kasia obudziła się rano i, patrząc przez okno, zobaczyła, że w ogrodzie nie wszystko wygląda tak, jak gdy szła spać. W ogrodzie stało wielkie drzewo, do którego przywiązane były wstążki.
Czytaj dalej →Noworoczne życzenie
Był Sylwester i mały Dominik już nie mógł się doczekać obchodów Nowego Roku. Będą grać w gry i razem się bawić. Jak co roku z tatusiem ozdabiali salon lampkami, kolorowymi balonami i napisami „Szczęśliwego Nowego Roku!”. W powietrzu unosiła się radość i każdy cieszył się na sylwestrowe święto i nadchodzący Nowy Rok.
Czytaj dalej →Jak Adaś zaprzyjaźnił się z warzywami
Adaś był małym chłopcem, który ze wszystkiego najbardziej nie znosił warzyw. Najchętniej jadłby tylko słodycze lub potrawy, w których nie ma żadnych warzyw. Słodycze to wprawdzie wspaniałe przysmaki, ale przecież potrzebujemy też witamin z owoców i warzyw, żeby być zdrowymi i ładnie rosnąć.
Czytaj dalej →Magiczna świąteczna ozdoba
Na dworze uśmiechały się już do nas świąteczne światełka i wszelkie ozdoby, a ulicami niosła się piękna woń ciasteczek. Nadszedł czas ozdabiania choinki i mała Lucka już nie mogła się doczekać. Z mamą wybierały ozdoby schowane w szafie i powoli nosiły je do salonu, gdzie już stała przygotowana choinka. Tatuś tymczasem ozdabiał dach domu, na którym układał błyszczące światełka.
Czytaj dalej →O papierowej łódeczce, muszce i koniku polnym
Na stawie pojawiła się papierowa łódeczka. Zauważyła ją muszka i usiadła na niej.
– Jupi, będę kapitanem i przepłynę ten staw! – zabrzęczała.
Czytaj dalej →Świąteczna wycieczka
Był wczesny grudniowy poranek, a świat za oknami był owinięty w błyszczącą śnieżną kołdrę. Dzisiaj był dzień przed Wigilią, co oznaczało tylko jedno: podróż na Boże Narodzenie do pradziadków.
Czytaj dalej →O nieszczęśliwym piesku mopsiku
W pewnym mieście błąkał się mały piesek. Był mopsem, więc był malutki, pulchniutki, miał króciutkie łapki, mocne ciałko, króciutki pyszczek i wielkie, okrągłe oczka. Nie miał nawet imienia, bo do nikogo nie należał. I nikt go nie chciał. Włóczył się samotnie po mieście.
Czytaj dalej →Pierwsze śnieżne nadejście
Był początek grudnia i pan Jesień powoli żegnał się z przyrodą. W powietrzu czuliśmy chłodny wietrzyk, a ulice zaczęły powoli zdobić różnorakie bożonarodzeniowe ozdoby i błyszczące światełka.
Czytaj dalej →













