Na stawie pojawiła się papierowa łódeczka. Zauważyła ją muszka i usiadła na niej.
– Jupi, będę kapitanem i przepłynę ten staw! – zabrzęczała.
Czytaj dalej →Czy masz dość księżniczek i wielkich bogaczy? W tych bajkach głównymi bohaterami są dzieci. Może to właśnie w bajce o dzieciach twoje dziecko nauczy się czegoś wartościowego. A jeśli brakuje ci bajki o twoim dziecku, skontaktuj się z nami. Możemy również opowiedzieć bajki o dziecku na życzenie.

Na stawie pojawiła się papierowa łódeczka. Zauważyła ją muszka i usiadła na niej.
– Jupi, będę kapitanem i przepłynę ten staw! – zabrzęczała.
Czytaj dalej →Był wczesny grudniowy poranek, a świat za oknami był owinięty w błyszczącą śnieżną kołdrę. Dzisiaj był dzień przed Wigilią, co oznaczało tylko jedno: podróż na Boże Narodzenie do pradziadków.
Czytaj dalej →W pewnym mieście błąkał się mały piesek. Był mopsem, więc był malutki, pulchniutki, miał króciutkie łapki, mocne ciałko, króciutki pyszczek i wielkie, okrągłe oczka. Nie miał nawet imienia, bo do nikogo nie należał. I nikt go nie chciał. Włóczył się samotnie po mieście.
Czytaj dalej →Była sobie raz dziewczynka o imieniu Stella. Mieszkała z mamusią i tatusiem w dużym mieszkaniu na skraju miasta. Ale to ich mieszkanie wcale nie wyglądało zbyt pięknie. Stella miała bowiem jedną złą cechę. Nie chciała po sobie sprzątać. A co gorsza, była prawdziwą bałaganiarą.
Czytaj dalej →Lenka była zła na Łukasza. Nie mogła mu wybaczyć tego, co jej zrobił. A to, co zrobił, było jeszcze gorsze, niż gdyby ją oblał normalnie, klasycznie, jak zwykle. Chciała się na nim zemścić, ale nie wiedziała jak. We wtorek siedziała więc ze swoimi koleżankami i zastanawiały się wspólnie, co zrobić.
Czytaj dalej →Łukasz i Lenka bardzo cieszyli się na Wielkanoc. Świąteczną atmosferę poczuli już podczas malowania jajek w szkole, ale prawdziwy szczyt emocji nadchodził dopiero w Wielkanocny Poniedziałek.
Czytaj dalej →Był mroźny, wakacyjny dzień i miasto właśnie okryła świeża pokrywa śniegu. Styczniowe słońce błyszczało na ośnieżonych wzgórzach i drogach, wnosząc do miasta magiczną atmosferę.
Czytaj dalej →Tydzień przed świętami wielkanocnymi pani nauczycielka w szóstej klasie postanowiła, że dzieci będą malować wielkanocne jajeczka. Niektóre z nich jeszcze nigdy tego nie robiły – na przykład bliźniaki Lenka i Łukasz. Bardzo cieszyły się na to malowanie, ale dzień, w którym mieli ozdabiać jajka, zaczął się koszmarnie.
Czytaj dalej →Była chłodna sobota. Miasto było otulone białym płaszczem, a zza różnych okien wyglądała ozdobiona, błyszcząca choinka. Dzieci z entuzjazmem jeździły na sankach i budowały ze śniegu różne dzieła.
Czytaj dalej →Pewnego mroźnego zimowego ranka tatuś małej Natalii wpadł na pomysł. Ponieważ jego córka dostała na Boże Narodzenie łyżwy do jazdy po lodzie, o których tak marzyła, pójdą dziś razem je wypróbować. Jezioro zamarzło i nadszedł odpowiedni czas, aby nauczyć się jeździć na łyżwach.
Czytaj dalej →Na skraju miasta stał blok, w którym mieszkał Michał. Chodził do siódmej klasy, ale ponieważ mieszkał daleko, nie miał wielu przyjaciół. W bloku mieszkali głównie dziadkowie, babcie i mamy z małymi dziećmi. Z nimi przecież nie mógł się bawić. Każde popołudnie przesiadywał więc przed blokiem i się nudził.
Czytaj dalej →Było sobie raz autko pocztowe. Rozwoziło ludziom listy i różne paczuszki. Jeździło w upale, zimą, w deszczu i w śniegu. Wyjechało nawet wtedy, gdy była gołoledź, a droga była śliska, no… jak lód.
Czytaj dalej →Była sobie raz mała dziewczynka, która lubiła biegać po świecie. Mieszkała tylko ze swoją babcią i zawsze starała się jej pomagać, jak tylko mogła. Kiedy miała trochę czasu, chodziła na spacery na łąkę niedaleko domu. Lubiła tam bawić się z motylami i pleść wianki z kwiatów.
Czytaj dalej →Był piękny słoneczny dzień i wiosna zbliżała się do nas powoli, ale pewnie. Była sobie jedna farma usiana pięknymi łąkami, gdzie żyło mnóstwo zwierzątek. Na farmie żyła też mała koziczka o imieniu Lena.
Czytaj dalej →W Dzień Nauczyciela każdy nauczyciel w jednej szkole na skraju miasta znalazł kartkę z pięknymi życzeniami. Jak bardzo ich to ucieszyło! Jakże byli szczęśliwi! Ktoś naprawdę ich cenił i dziękował za ich pracę. Nauczyciele jednak nie mogli dojść do tego, kto te kartki wykonał. Nie było tam podpisu i nikt nie przyznawał się do tego prezentu.
Czytaj dalej →