Powóz bez koni

Po krainie rozeszła się pogłoska o powozie bez koni. Powóz ten przemierzał różne królestwa i podobno przynosił nieszczęście i pecha. Mówiono, że jest już tylko kawałek od krainy, w której władał król Mateusz. Ta wiadomość rozgniewała go. Nie pozwoli żadnemu powozowi – bez względu na to, kto w nim siedzi – szerzyć strachu w jego krainie.

Postanowił, że dogoni powóz, zatrzyma go i raz na zawsze odkryje, kto nim podróżuje. Słudzy radzili mu, aby tego nie robił. Twierdzili, że to może być czarna magia. Jak bowiem powóz mógłby pędzić bez koni, które by go ciągnęły?

Bajka dla dzieci - Powóz bez koni
Powóz bez koni

Mateusz wyruszył w drogę. Po długich dniach ujrzał powóz pędzący bez koni. Ścigał go dalej, lecz powóz był tak szybki, że nie mógł go dogonić. Jego koń był u kresu sił, a sam król także był wyczerpany i poraniony. Nagle przed nimi pojawiło się wielkie bagno, którego nie zauważył. Wpadł do niego razem z koniem i zaczął tonąć.

Wtedy stało się coś niezwykłego. Powóz zatrzymał się, a z jego wnętrza wysiadła piękna dziewczyna. Wyciągnęła Mateusza na brzeg i uratowała mu życie. Gdy król się ocknął i ujrzał swoją wybawczynię, zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia. “Chodź ze mną do zamku i zostań moją żoną!” poprosił. Dziewczyna jednak odmówiła. Powiedziała, że jest zaklęta i musi dalej wędrować w swoim powozie, aż ktoś przyniesie jej wolność. W tej chwili dało się słyszeć galop królewskich sług, którzy dowiedzieli się o zranieniu Mateusza. Dziewczyna wskoczyła do powozu, ten ruszył i w mgnieniu oka zniknął.

Mateusz chciał pobiec za nią, lecz był zbyt zmęczony i ranny. Obiecał sobie jednak, że gdy tylko wyzdrowieje, wyruszy ponownie i odnajdzie zaczarowaną dziewczynę. Wierzył, że miłość pokona każdą klątwę.

3.6/5 - (67 votes)

Navigácia príspevkov

Wstaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *