Była sobie raz pewna Kasia i pewien Józek. Było to rodzeństwo. Bardzo lubili jeździć na rowerach, pływać, jeździć na łyżwach i grać w koszykówkę. Przyszła jednak jesień i zaczęło padać. I padało, i padało, i padało. Dzieci się nudziły, więc włączyły telewizor.
Najpierw na godzinę, potem na dwie, nagle przesiedziały przy nim pół dnia, a potem już telewizor działał cały dzień. Dzieci się od niego nie odrywały. Z zapartym tchem oglądały bajki i filmy zaraz po powrocie ze szkoły, aż do późnego wieczora. Nawet gdy przestało padać i zrobiło się ładnie, dzieci już nie wychodziły na dwór. Wciąż tylko oglądały telewizję. A telewizor był z tego powodu smutny.

Był strasznie zmęczony. Chciał, żeby dzieci w końcu go wyłączyły i pozwoliły mu chwilę odpocząć. Ale dzieci nie planowały żadnego odpoczynku. Zaczęły się nawet kłócić. Kasia chciała oglądać film o zwierzątkach, Józek bajkę o piratach. Krzyczały na siebie i prawie się pobiły. Na szczęście przyszła mama i posłała dzieci do łóżek.
Lecz kiedy rodzice zasnęli, dzieci znów wykradły się z łóżek do salonu i włączyły telewizor. Oglądały bajki całą noc, a rano zaspały do szkoły.
Tego telewizor już nie wytrzymał. Zachrząkał, zasyknął i zgasł. Kasia i Józek byli najpierw zaskoczeni, potem rozgniewani, a na koniec smutni. Ale nic nie mogli zrobić. Mama i tata powiedzieli, że zadzwonią po mechanika. Ale on nie przychodził i nie przychodził. Był chory i leżał w szpitalu. Dzieci były nieszczęśliwe. Co teraz będą robić? Znudzone siedziały na sofie i nic ich nie bawiło. Rower? Nuda! Pływanie? Nuda! Łyżwy? Nuda! Koszykówka? Nuda!
Siedziały na sofie i smutno patrzyły na wyłączony telewizor. A ten był naprawdę zadowolony. Wreszcie sobie odpocznie, a potem go naprawią. Niech te szalone dzieci bawią się jakoś inaczej! Ale dzieci nie chciały bawić się inaczej. Wtedy Kasia wyjrzała przez okno i zobaczyła, jak mama z tatą na dworze wyciągają coś z pudełka.
Wybiegli na dwór i odkryli, że to był szczeniak! Jakże bardzo się ucieszyli. Opiekowali się szczeniakiem i nawet gdy przyszedł mechanik i telewizor znów działał, nie mieli czasu, żeby na niego patrzeć. Musieli opiekować się szczeniakiem.