Co się dzieje w nocy w sklepie z zabawkami

Czy byliście kiedyś w sklepie z zabawkami? Na pewno tak. Widzieliście tam pełne półki lalek, pluszowych misiów i samochodzików, które siedzą grzecznie na swoich miejscach i czekają, aż ktoś je kupi. Może i wy namówiliście rodziców, by kupili wam jakąś piękną zabawkę, i byliście z niej potem bardzo zadowoleni.

A co dzieje się w takim sklepie, gdy wychodzi ostatni klient, sprzedawczyni gasi światła i zamyka drzwi? Temu z pewnością trudno byłoby wam uwierzyć. Wtedy bowiem wszystkie zabawki ożywają i schodzą ze swoich półeczek. Rozmawiają, bawią się i śmieją.

Bajka do czytania - Co się dzieje w nocy w sklepie z zabawkami
Co się dzieje w nocy w sklepie z zabawkami

Dziś jednak do śmiechu wcale nie było wielkiemu pluszowemu zającowi. Był bardzo smutny. Tego dnia przyszła do sklepu miła pani i kupiła jego najlepszego przyjaciela – pluszowego niedźwiedzia. “Ach, co ja teraz będę robił bez niedźwiedzia!”- lamentował. “Tak mi bez niego smutno. Siedział tuż obok mnie, cały dzień ciągnął mnie za ogon, a wieczorem zawsze bawiliśmy się razem. Teraz nie mam już ochoty na żadną zabawę!”. Jedna z laleczek zaczęła go pocieszać: “Nie martw się, zajączku. Ciebie też wkrótce ktoś kupi. Trafisz do dobrych dzieci, które będą się z tobą codziennie bawić. O niedźwiedziu nawet nie będziesz pamiętał.” “Pfe!” – odezwało się leniwie coś z kąta. “Mnie też kupili, a po dwóch dniach zwrócili. Podobno chłopcu się nie spodobałem! Chciał jakiegoś transformersa! Dzisiaj dzieci są okropne. Najpierw się nami bawią, potem nas psują, a na końcu wyrzucają. W ogóle nie mają szacunku do zabawek!” “Przestań straszyć innych!” – wyzwała go lalka. “A widziałaś taką lalkę jak ty? Przyszła tu raz dziewczynka – oderwała jej rękę, potem wyrwała włosy i jeszcze pomalowała jej twarz! I tak wszyscy skończymy, jeśli nie trafimy do dobrych dzieci!”

W rogu stała piłka i tylko smutno wzruszyła ramionami: “Ty chociaż na chwilę opuściłeś sklep! A ja tkwię tu od lat i nikt mnie nie kupił. Sprzedawczynie nawet obniżyły mi cenę, a mimo to nikomu nie jestem potrzebna. Wszyscy wolą komputery…” Zajączkowi było coraz gorzej. Nie tylko tęsknił za niedźwiedziem, ale teraz jeszcze się bał. A co, jeśli trafi do jakiegoś niedobrego dziecka? Jak on to wytrzyma?

Jego rozmyślania przerwała lalka, która szturchnęła go w łapkę. Czas mijał. Za chwilę miały przyjść sprzedawczynie. Wszystkie zabawki posłusznie wróciły na swoje miejsca. Każda z nich marzyła tylko o jednym – by kupiło ją dobre i miłe dziecko, które będzie ją kochać i o nią dbać. Może dziś spełni się marzenie którejś z nich.

4.7/5 - (55 votes)

Navigácia príspevkov

Wstaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *