Ślub Króla Edyriona

Dawno, dawno temu w krainie nazywanej Ezos mieszkał dzielny rycerz Viserion. Dostał On polecenie od samego króla, aby eskortował jego córkę w drodze na ślub, ślub króla Edyriona we własnej osobie. Po odczytaniu listu niezwłocznie dosiadł więc konia i ruszył w drogę, ruszył odnaleźć księżniczkę.

Po wielu godzinach jazdy dotarł do zamku króla „jam jest Viserion z Ezos, przybyłem odebrać księżniczkę Dagmarę, aby zapewnić jej bezpieczeństwo w drodze na ślub ojca „powiedział, wchodząc do komnaty” księżniczka poszła z ochroną na spacer, niedługo powinna wrócić, zaprowadzę pana do pańskiego dworu, tam pan na nią poczeka” usłyszał w odpowiedzi od służebnicy- rycerz zgodził się, ruszyli więc do lokum Viseriona.

Przeszli przez jarmark, plac, targ, i nagle „psssst, ty jesteś rycerzem, który miał odebrać księżniczkę?” zapytał kupiec, tak- odpowiedział Viserion „to nigdzie z nią nie idź, księżniczka zaginęła kilka dni temu, a oni chcą cię zamknąć, żebyś nikomu o tym nie powiedział kiedy się domyślisz, król Edyrion by oszalał, gdyby się dowiedział” rycerz nie uwierzył.

Po kilkunastu minutach wraz z przewodniczką dotarli na miejsce, był tak zmęczony, że od razu położył się spać. Przecierając oczy z samego rana, rycerz od razu zerwał się na równe nogi, zauważywszy strażnika, stojącego przy drzwiach zapytał go, czy księżniczka już wróciła, nie usłyszał jednak odpowiedzi, strażnik milczał. Postanowił więc sam wyjść i się o nią zapytać na dworze królewskim, jednak kiedy podchodził do drzwi, strażnik wyprostował swoją rękę, blokując przejście włócznią.

Cofnął się więc do pokoju, a tam przypomniały mu się słowa, które usłyszał na targu, o rzekomym zaginięciu księżniczki „To musi być prawda, skoro nie mogę się poruszać poza domem, zamknęli mnie!”- pomyślał. Prędko więc zaczął myśleć nad tym, jak by się stąd wydostać, i wymyślił… schował się za drzwiami, „gdzie jesteś” zapytał strażnik, ale nie usłyszał odpowiedzi od Viseriona, zapytał ponownie i znów to samo, przekonany, że Viserion uciekł, otworzył drzwi i wszedł do środka, w tym samym czasie ten wyskoczył, wybiegł z pomieszczenia i zamknął za sobą drzwi na kłódkę.

Nie zaglądając nawet do zamku, przekonany, że księżniczka Została porwana od razu ruszył na poszukiwania. Poszukiwania te trwały kilka dni, w przeddzień ślubu nie miał już innego wyjścia jak dać znać królowi o zaginięciu córki, wrócił więc na królewski dwór, aby stamtąd wysłać gołębia pocztowego, „co robisz” usłyszał z tyłu kobiecy głos, „ale, ale jak to, przecież poświęciłem kilka dni na twoje poszukiwania” powiedział, widząc księżniczkę Tatianę, w odpowiedzi usłyszał- ” wiem, Strażnik mnie poinformował, czemu uciekłeś” zapytała „byłem przekonany, że zostałaś porwana, ktoś na targu tak mi powiedział, a kiedy Strażnik nie chciał mnie wypuścić, to uwierzyłem” odpowiedział „ja naprawdę byłam na spacerze i wróciłam tamtego wieczoru, Strażnik nie chciał cię wypuścić, dlatego że dałam mu taki rozkaz, z samego rana chciałam z tobą porozmawiać, ale już nieważne, musimy zaraz wyjeżdżać, żeby zdążyć na ślub taty” Wytłumaczyła mu księżniczka, a następnie ruszyli w podróż, cali i zdrowi dotarli na ślub króla Edyriona…

2.6/5 - (5 votes)

Wstaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *