Wilczek i drobne kłamstwo

W lasach północy, nieopodal wysokiej góry, żył sobie wilczek. Choć w lesie żyły inne wilki, mały wilczek czuł się samotny. Żaden z jego braci i sióstr nie chciał się z nim bawić, przez co wilczek wędrował ścieżkami tylko we własnym towarzystwie. Chcąc zyskać uwagę innych wilków, pewnego dnia oznajmił:
— Widziałem w lesie owcę!

Nikt początkowo mu nie wierzył, dlatego wilczek wybiegał każdego poranka i poruszał się między drzewami, węsząc i próbując wpaść na trop zwierzęcia, o którym mówił.

Wycieczki wilka zaczęły ciekawić inne wilki. Jego bracia, przekonani, że wilczek musiał natrafić na trop owcy, chcieli mu towarzyszyć. Wilczek bardzo się z tego ucieszył, bo w końcu nie spędzał dni sam, ale ze swoim rodzeństwem. Przez to na jego pyszczku częściej gościł uśmiech zadowolenia, a i jego ogon częściej poruszał się w wyrazie radości.

Jednak te przechadzki i przebieżki z braćmi nie przyniosły rezultatu — nigdzie nie było widać owcy, a to wzbudziło podejrzenia u jednej z sióstr wilczka.

— A może ty jej w ogóle nie widziałeś? — zapytała podczas jednego ze śniadań, a wilczek nastroszył się.

— Właśnie, że widziałem!

— To dlaczego nikt inny go nie widział?

Wilczek miał na to odpowiedź, ale nie mógł jej wyrazić, bo wyszłoby na jaw, że skłamał. A wiedział, że kłamstwo jest czymś złym, o czym mówili mu rodzice.

Wątpliwości siostry szybko podchwyciło pozostałe rodzeństwo i zaczęło dopytywać wilczka o to, gdzie widział owcę, o której mówił. Przyciskany do odpowiedzi zaczął się mylić, mówić, że widział w tym miejscu, kiedy wcześniej powiedział, że w innym. Przez to wilczek czuł się coraz gorzej.

— Kłamca! Kłamca! — wołali bracia i siostry, a wilczek płakał, bo znowu pozostał sam, nikt nie chciał się z nim bawić.

Przeraźliwie smutny zaszył się w jednej z jam, w której często bywał, i płakał, póki miał łzy. W takim stanie zastała go jego wilcza mama.

— Dlaczego tu jesteś taki smutny i sam?

— Bo inni mi nie wierzą!

— A to, co powiedziałeś, jest przynajmniej prawdą?

Pociągając nosek, wilczek przyznał mamie, że skłamał, bo uznał, że tylko to zwróci na niego uwagę innych wilków, które będą chciały spędzać z nim czas i się bawić.

— Posłuchaj mnie synu — powiedziała. — Jeżeli czujesz się samotny, musisz o tym powiedzieć. Tylko w ten sposób inni mogą zobaczyć, że tego nie chcesz, kłamstwo ci w tym nie pomoże, a jedynie sprawi, że będziesz jeszcze bardziej samotny.

Wilczek zrozumiał, że mama ma rację, dlatego wraz z nią wrócił do rodzeństwa, przeprosił je za swoje kłamstwo i powiedział, że chciał się jedynie z kimś bawić. Siostry i bracia odrobinę się na niego boczyli, ale przyjęli go jako kompana zabaw. Od czasu przeprosin wilczek nie kłamał już więcej, a kiedy chciał, zawsze miał się z kim pobawić. W końcu nie czuł się już samotny. 

5/5 - (5 votes)

Wstaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.