Jak smoczek chciał zostać strażakiem

Był sobie raz smoczek, który od małego marzył, by zostać strażakiem. Chciał jeździć wozem z syreną, nosić piękny mundur i pomagać ludziom. Wszyscy lubili strażaków – dziękowali im i częstowali bułeczkami.

Kiedy powiedział o tym mamie, ta przestraszyła się nie na żarty. „Strażakiem?! Zwariowałeś? Smoki rozniecają ogień, a nie gaszą!” Smoczek jednak nie zrezygnował z marzenia.

Bajka na dobranoc - Jak smoczek chciał zostać strażakiem
Jak smoczek chciał zostać strażakiem

Poszedł do straży pożarnej dowiedzieć się, jak zostać strażakiem. Naczelnik najpierw się przestraszył, potem roześmiał. Smok – strażak! Ale widząc determinację smoczka, nie wyrzucił go od razu.

„Musisz zdać egzaminy. Dopiero wtedy możesz zostać strażakiem”. Myślał, że smoczek nie zda, ale ten uczył się całymi dniami – i zdobył maksymalną liczbę punktów. Naczelnik nie miał wyboru i przyjął go do pracy. 

Ludzie w mieście najpierw nie wierzyli, potem śmiali się, a potem bali. Jak to smok strażakiem?! Lecz po kilku dniach smoczek udowodnił, że jest odważny i pomocny. W mieście zapłonęła szkoła, a tylko on odważył się wejść do środka i uratować małą dziewczynkę, która nie zdążyła wyjść. Wszyscy dziękowali smoczkowi i przepraszali, że w niego nie wierzyli.

Tak to już bywa – nie wolno nikogo lekceważyć. Jeśli ktoś jest wytrwały, może osiągnąć wszystko, o czym marzy. A wiecie, z czego smoczek cieszył się najbardziej? Z babeczek, które przynieśli mu ludzie. Prawie wszystkie sam zjadł.

4.5/5 - (68 votes)

Wstaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *