Był marzec. Chociaż w kalendarzu widniał pierwszy dzień wiosny, dzieci z 3A, patrząc przez okno, widziały tylko śnieg i śnieg.
„To mi się wcale nie podoba! Już powinna być wiosna!” – zawołał Tomek, który bardzo chciał zagrać w piłkę nożną.
„Nawet nie mów! Zima powinna już odejść!” – dodała Lenka, marząca o lodach.
„Powinniśmy odnaleźć Zimę i powiedzieć jej, że powinna odejść” – zamyślił się Samuel. – „Tylko gdzie ją znajdziemy?”

Nie pytajcie mnie, jak ją znaleźli – dzieci mi tego nie zdradziły. Opowiadały jedynie, co działo się, gdy już do niej dotarły.
Zima siedziała na lodowym tronie, w długiej, białej sukni z płatków śniegu, z koroną z lodu na głowie. Jej długie, białe włosy sięgały aż do ziemi. Twarz miała bielszą niż śnieg, usta krwistoczerwone, a oczy lodowoniebieskie, pełne chłodu. Dzieci na początku się jej bały, ale Tomek, najodważniejszy, przemówił:
„Pani Zimo, prosimy panią – już pora, żeby odeszła pani z naszej ziemi. Ma być wiosna! Przecież jest marzec! A na dworze… mróz, zimno, lód i śnieg”. Zima się zdziwiła. „Nie lubicie mnie?” „Lubimy, lubimy!” – szybko wtrąciła Lenka, bo bała się, że Zima się obrazi.
„Lubię jeździć na nartach i sankach, no i łyżwy…” – dodał Samek. – „Bez pani nie dałoby się tego robić”. „Ale my chcemy już jeździć na rowerach, chodzić pływać… i jeść lody!” – dodała Lenka. „Ale ja będę się nudzić! Kiedy skończy się mój czas, to co mam robić? Całe dni siedzieć i siedzieć…!” – krzyknęła Zima jak uparte dziecko.
Dzieci zamyśliły się – muszą znaleźć jej jakąś zabawę. Wtedy Tomkowi wpadł do głowy pomysł. „Poczekaj na nas! Jutro wrócimy i przyniesiemy ci prezent”. Zima skinęła głową. Jeśli prezent będzie dobry – spełni ich prośbę.Następnego dnia dzieci wróciły i przyniosły Zimie… puzzle. Duże, trudne puzzle. „U nas tylko stoją – nikomu nie chce się ich układać. Ale wierzymy, że to pani się spodoba”.
Zima naprawdę je polubiła. Zamknęła się w swoim królestwie i układała, układała, układała… Dzięki temu Wiosna mogła wreszcie przyjść. A jeśli tej zimy nie było u was śniegu, to wiecie już, że Zima miała ważniejsze zajęcia.