Najpiękniejsze zwycięstwo

Ostatniego dnia nauki jazdy na nartach miały odbyć się zawody w biegach narciarskich. Wszystkie dzieci bardzo się cieszyły, bo zwycięzca miał dostać nowe narty biegowe. Jurek chciał je wygrać najbardziej – chciał je podarować młodszemu bratu, który długo chorował.

Wyścig się rozpoczął i Jurek rzeczywiście prowadził. Miał już dużą przewagę, gdy nagle stało się coś nieoczekiwanego – Misiek, jego kolega z klasy, potknął się i upadł. Jurek usłyszał jego krzyk.

Bajka na dobranoc - Najpiękniejsze zwycięstwo
Najpiękniejsze zwycięstwo

Co teraz? Biec dalej? A jeśli Misiek tylko udaje? A jeśli naprawdę jest ranny? W lesie nikogo nie było. Jurek zawrócił i podbiegł do kolegi. Misiek leżał na ziemi z dziwnie wykręconą nogą – może złamaną. Jurek nie wiedział, co robić. Wtedy obok przebiegł Janek – nawet nie spojrzał, bo chciał tylko wygrać. Jurek też chciał zwyciężyć, ale nie mógł zostawić rannego kolegi. Czekał przy nim, aż przybiegła pani nauczycielka. Bardzo go pochwaliła – wiedziała, jak bardzo Jurek pragnął wygrać i dla kogo byłyby narty.

Powiedziała to także podczas ogłoszenia wyników: „Drogie dzieci! Czasem nie jest najważniejsze, by wygrać. Ważniejsze jest pomóc człowiekowi w potrzebie. O to chodzi w sporcie. Wiem, że Jurek nie cieszyłby się zwycięstwem, gdyby zostawił rannego kolegę. Tak postępują prawdziwi zwycięzcy. Dlatego uważam, że narty powinny należeć do niego”.

Dzieci zgodziły się z entuzjazmem. Nawet Janek przyznał, że powinien był zrobić to samo.

O zwycięstwie łatwo zapomnieć. Ale o tym, że komuś pomogliście lub nie, nie zapomnicie nigdy. Jurek cieszył się z nowych nart. A najbardziej z tego, że ucieszy swojego brata. To było najpiękniejsze zwycięstwo.

4.6/5 - (60 votes)

Wstaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *