O smutnej królowej

Dawno, dawno temu była sobie smutna królowa. Była smutna, bo jej mąż już nie żył, a ona nie miała dzieci. Obawiała się, kto będzie rządził jej królestwem, gdy i jej kiedyś zabraknie. Królowa nie jadła, nie piła, tylko jeździła konno po królestwie i rozmyślała.

Pewnego dnia, podczas jednej z jej przejażdżek konno, zerwała się potężna burza. Królowa schroniła się w opuszczonym szałasie na jednej z łąk. Gdy tam siedziała, nagle usłyszała dziecięcy płacz. Rozejrzała się i w sianie zobaczyła dziecko – małego chłopca. Wzięła go na ręce i ukołysała.

Bajka do czytania -  O smutnej królowej
 O smutnej królowej

Kiedy burza ustała, wsiadła na konia i razem z dzieckiem wróciła do zamku. Sama wykąpała dziecko, nakarmiła je i położyła do snu. Ona również poczuła głód, więc w końcu zjadła i odpoczęła.

Nazajutrz rozesłała po królestwie wiadomość o znalezionym dziecku. Matka odnalezionego chłopca była proszona przyjść po niego do zamku. Królowa czekała cały dzień na wizytę kobiety, lecz nikt się nie zjawił. Chłopiec musiał być sierotą. Królowej powoli wracała chęć do życia, opiekowała się chłopczykiem i znów była wesoła i zadowolona. Wszyscy cieszyli się razem z nią – po zamku rozbrzmiewał dziecięcy śmiech i stukot małych nóżek.

Mijały dni, tygodnie, miesiące, i nikt nadal nie zgłosił się jako rodzic dziecka. Królowa więc postanowiła, że zaopiekuje się nim, wychowa go i wyznaczy na następcę tronu. Wszyscy się z tego bardzo cieszyli, a podczas tygodniowej uczty na zamku panowała radość i świętowanie. Pewnego dnia do zamku przyszła staruszka, która twierdziła, że chłopczyk należy do niej.

Królowa znów zaczęła się smucić, co nie podobało się jej mądrej służącej. Powiedziała królowej, aby nie oddawała chłopca staruszce, dopóki nie dowiedzą się, kim ona jest. Sama wyruszyła w świat i po miesiącu wróciła z dobrą wiadomością. Staruszka to oszustka, która chciała zaszkodzić królowej, odbierając jej chłopca.

Królowa się zezłościła, zamknęła staruszkę w lochach swojego zamku i sama została mamą dla chłopca. I już nigdy nie była smutna, bo znalezione w stogu siana dziecko przynosiło jej całą radość.

Rate this post

Navigácia príspevkov

Wstaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

...