Bajka o Kopciuszku

W małym miasteczku żył sobie spokojnie pewien bogaty kupiec. Miał on żonę oraz młodą córkę. Szczęście rodziny zostało zakłócone gdy jego żona poważnie zachorowała i wkrótce potem zmarła. Wówczas w domu zapanował okropny smutek, nastolatka zaś codziennie odwiedzała grób swej matki w nadziei, że ta będzie opiekować się nią z nieba.

Następnej wiosny ojciec dziewczyny ożenił się z damą z miasta. Owa kobieta wprowadziła się do dużego domu razem ze swoimi córkami: były to osoby próżne i rozpieszczone, które zajmowały się jedynie zabawą, zaś swojej przyrodniej siostrze przez cały czas dokuczały. Zmuszały ją do wykonywania wszystkich prac w domu, również zbierania popiołu. Stąd też wymyśliły dla niej pogardliwe określenie „Kopciuszek”.
Młoda dziewczyna nie przejmowała się tym jednak, a radości szukała w częstych wizytach na grobie swojej matki oraz długim rozmyślaniu o swym dorosłym i szczęśliwym życiu.

Pewnego dnia miasteczko obiegła radosna nowina: książę i następca tronu wyprawiał wielki bal, na który zaproszono wszystkie dziewczyny z okolicy. Każda chciała wyglądać jak najpiękniej, żeby zwrócić na siebie uwagę gospodarza. Również siostry Kopciuszka przygotowywały się do pójścia na bal: kupiły piękne suknie i uczyły się tańczyć. Dokuczały przy tym dziewczynie, która także bardzo chciała iść na bal: nikt cię tam nie wpuści, spójrz na to, jak wyglądasz! Nie masz ani sukni ani butów!
Kopciuszkowi było bardzo przykro i dlatego postanowił wybrać się na grób matki. Na cmentarzu stało się jednak coś dziwnego: oto dziewczynie ukazał się duch jej własnej matki.
– Dlaczego płaczesz, drogie dziecko? – spytała troskliwie matka.
– Och, mamo! Tak bardzo chciałabym pójść na bal, ale nie mam ani sukni ani butów! – wykrzyknął Kopciuszek.
– Spokojnie, pomogę ci – zapewniła mama dziewczyny i z pomocą czarodziejskiej różdżki sprawiła, że dziewczyna ubrana była teraz w śliczną sukienkę złotego koloru oraz piękne pantofelki.
– Dziękuję, mamo! Wyglądam teraz tak pięknie, niczym księżniczka! – Kopciuszek aż wykrzyknął z zachwytu. 
– Możesz iść na bal, pamiętaj jednak, żeby wyjść przed północą. Później czar pryśnie. – przestrzegła matka i to były jej ostatnie słowa.

Kopciuszek przyjechał na bal i wzbudził spore zainteresowanie. Wszyscy goście zastanawiali się, kim jest ta piękna dziewczyna, której nikt nie rozpoznał. Mówiono nawet, że to księżniczka z dalekiego kraju.
Również sam książę był bardzo oczarowany obecnością tej wyjątkowej dziewczyny. Przetańczył z nią cały wieczór, a później długo ze sobą rozmawiali. Gdy zbliżała się północ, wszyscy goście wyszli na taras, by podziwiać pokaz fajerwerków. Był tam również książę, ale nigdzie nie mógł znaleźć swej towarzyszki.
Ta, nikomu nic nie mówiąc, uciekła pospiesznie z balu ponieważ nie chciała, żeby ktoś zobaczył ją, gdy czar pryśnie. Uciekając, Kopciuszek zgubił jednak pantofelek, który już po balu został znaleziony przez księcia.

Książę był bardzo zasmucony gdyż tęsknił za dziewczyną poznaną na balu. Wkrótce wpadł na pomysł, by odnaleźć tajemniczego gościa: w tym celu odwiedzał wszystkie dziewczyny, które były na balu i każdej wkładał na nogę zgubiony pantofelek. Ten jednak jak na złość, żadnej kobiecie nie pasował. Był albo za mały albo za duży.
Książę odwiedził również dom Kopciuszka. Powitały go przyrodnie siostry dziewczyny, które oczywiście bardzo chętnie przymierzały pantofelek. Nie pasował on jednak żadnej z nich. Książę postanowił założyć but Kopciuszkowi, który właśnie wszedł do pokoju.
Siostry złośliwie nabijały się z dziewczyny mówiąc, że jest ona tylko zwykłą sprzątaczką i nawet nie była na balu bo nie miała sukni.
Książę nie zraził się jednak i poprosił dziewczynę o przymierzenie pantofelka. I właśnie w tym momencie okazało się, że but idealnie pasuje na nogę Kopciuszka. Szczęśliwy książę wiedział już, że odnalazł miłość swojego życia.

Wkrótce potem na dworze królewskim odbył się ślub i huczne wesele: oto książę ożenił się z dziewczyną nazywaną Kopciuszkiem i oboje żyli długo oraz szczęśliwie. 

3/5 - (3 votes)

Wstaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.