Magiczna kucharka w przedszkolu

Na skraju miasta, tam, gdzie kończą się wszystkie drogi i chodniki, stoi kolorowy dom. Ma pomarańczowy dach i jasnoniebieskie ściany z namalowanymi kwiatami. Nikt tam nie mieszka, ale każdego dnia dom ten jest pełen dzieci, które przyprowadzają tam rodzice. To przedszkole.

Ale to nie jest zwykłe przedszkole. Dzieje się tam coś wyjątkowego. Nawet magicznego. Każdego dnia, gdy nadchodzi pora obiadowa, przedszkole zaczyna falować, jego kolory są bogatsze niż kiedykolwiek, a z przedszkola dobiega magiczna piosenka. Kto ją śpiewa i co się dzieje w porze obiadowej?

W przedszkolu jest niezwykła kucharka. Jej ubrania są białe jak śnieg, nosi czapkę szefa kuchni, a pod nią długi czarny warkocz. Ma na imię Mariana. Wszystkie dzieci mówią na nią Mania. Ta kucharka to nie byle jaka kucharka. Potrafi zamienić porę obiadową w magiczny czas.

Mania zawsze wiedziała, jak bardzo dzieci nie lubią jeść obiadu. Muszą siedzieć nieruchomo, nie bawić się sztućcami, nie wiercić się, co jest nudne. Poza tym wystarczy, że dzieci zjedzą kilka łyżek, a w całej jadalni rozlega się szmer: „Nie lubię tego. Już nie mogę. Mam pełny brzuszek. Czy mogę zabrać swój talerz?”. A Mania kucharka tego właśnie nie chciała. Chciała, żeby dzieci lubiły obiad. Chciała, żeby były szczęśliwe, kiedy im go poda.

Bajka do czytania - Magiczna kucharka w przedszkolu
Magiczna kucharka w przedszkolu

Postanowiła więc zrobić wszystko, by tak się stało. Szukała we wszystkich książkach kucharskich, we wszystkich magicznych przepisach i we wszystkich encyklopediach dla dzieci… I wtedy to znalazła. Magiczne zaklęcie z sekretną przyprawą do jedzenia. Od razu się go nauczyła i nie mogła się doczekać, kiedy poda magiczne jedzenie przedszkolakom.

Kucharka Mania nie mogła się doczekać, aż następnego dnia nadejdzie pora obiadu. Dzieci jak zwykle usiadły przy stolikach i zaczęły się powoli wiercić, kiedy wyszła Mania ze sztućcami w ręku i zaczęła śpiewać: „Jedzenie w kuchni pachnie, dzieci wkrótce pokłonią się talerzowi. Wszystko ładnie idzie, będzie wam smakować, jestem tego pewna. Dzieci, dzieci, słuchajcie, sztućce idą do was, teraz uważajcie, wszystko jest na stole. Do waszego obiadu dodam sekretny składnik, żebyście wiedzieli, że was kocham”.

Gdy tylko kucharka Mania zaśpiewała piosenkę, zaczęły się dziać niesamowite rzeczy. Łyżki, widelce i noże ustawiły się w rzędzie, zaczęły klekotać w powietrzu w ładnym rzędzie i były stopniowo umieszczane na stole u każdego dziecka. Tęcza kolorów rozbłysła w całej klasie i spłynęła w dół. W międzyczasie kucharka Mania ostrożnie tańczyła i nakładała jedzenie na ich talerze. Wszystko było jak w bajce. Dzieci nawet nie zauważyły, że ich obiad jest już na talerzach. Po prostu rozglądały się z otwartymi ustami, zastanawiając się, co się dzieje.

Kiedy kucharka skończyła śpiewać, a jedzenie znalazło się na stole, wyciągnęła z kieszeni małą torebkę. Nabrała trochę czerwonej przyprawy między palce i delikatnie rozsypała ją na talerzach z jedzeniem. Z uśmiechem szepnęła do dzieci:

– To jest sekretny składnik, który sprawia, że wszystko smakuje dobrze.

Dzieci zaczęły jeść ze zdumieniem i uśmiechem.

– To jest dobre. Mniam. Kucharko Maniu, jesteś najlepsza – rozlegało się ze wszystkich stron.

W tym momencie żadne z dzieci nie wierciło się, nie przewracało oczami ani nie chciało oddać jedzenia. Kucharka Mania była zadowolona. A dlaczego dzieciom tak bardzo smakowało i jaki był sekretny składnik? Szefowa Mania gotowała dla dzieci. Chciała zrobić wszystko, aby pora obiadowa była dla nich magiczna i aby były szczęśliwe. A sekretny składnik? To była miłość. Robiła dla nich wszystko z miłości. Dlatego im się to podobało.

Od tamtej pory minęło wiele czasu. Ale nic się nie zmieniło. Mania nadal pracuje w przedszkolu i zamienia porę obiadową w magiczny czas. Gdybyś przechodził lub przejeżdżał obok przedszkola, zobaczyłbyś, jak całe przedszkole faluje i mieni się w porze obiadowej. Poczułbyś cudowny zapach unoszący się z okien, usłyszałbyś magiczną piosenkę śpiewaną przez kucharkę Manię i wszystkie dzieci chichoczące z zadowolenia. I o to właśnie chodzi, to jest najważniejsze: wywoływanie uśmiechu na twarzach innych. Szefowa kuchni Mania te właśnie czary opanowała, dlatego była wyjątkowa.

4.6/5 - (81 votes)

1 komentarz

Wstaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *