Na Safari

W odległej krainie znajdowało się safari. Były tam słonie, żyrafy, antylopy, zebry i inne zwierzęta. Wszystkie żyły szczęśliwie razem na wielkich otwartych przestrzeniach i równinach. Lew był ich królem. Był najsilniejszy ze wszystkich. Ale był też sprytny, mądry i sprawiedliwy. Pewnego dnia zebra przyszła do lwa i poskarżyła się: „Tak już nie można wytrzymać dłużej”. Jest za mało miejsca. Musisz coś powiedzieć tym głupim antylopom. Rozłażą się po całym terenie, jakby to wszystko należało do nich”.

W tym momencie przyszła antylopa i powiedziała: „To nieprawda. To wy, zebry, nie zostawiacie nam miejsca. Patrzycie tylko na siebie, nie patrzycie na resztę z nas”.

Lew słuchał, myślał o nich i zapytał: „Czy nie byliście przyjaciółmi? Dlaczego już się nie przyjaźnicie? Tu jest mnóstwo miejsca i trawy. Paście się razem.”

Wtedy zebra, cała zdenerwowana, zaczęła podnosić głos na lwa: „Gdzie możemy się razem wypasać? Tu nie ma trawy.”

Bajka na dobranoc - Na Safari
Na Safari

Lew rozejrzał się i wtedy do niego dotarło. Wokół nie było wystarczającej ilości trawy dla zebr i antylop, i dlatego oboje byli źli. Nie były złe, były po prostu głodne. Ponieważ lew był mądry, nie był na nie zły. Rozumiał ich. Obiecał im, że to rozwiąże.

Poprosił swojego sokoła, aby rozejrzał się po safari i zobaczył, gdzie jest wystarczająco dużo trawy dla obu stad. Dla antylop i zebr. Sokół wystartował i przeszukał całe safari. W końcu znalazł jeden skrawek, gdzie była soczysta trawa i było jej mnóstwo. Ale to było za daleko. Poleciał do lwa i opowiedział mu o wszystkim.

Lew był silny i wiedział, że może dojść do trawiastej równiny, ale antylopy i zebry są słabsze. To będzie dla nich trudne. To za daleko.

Po długim namyśle zawołał dwa stada antylop i zebr i oznajmił im swoją decyzję: „Drogie zwierzęta, bardzo mi przykro, że nie macie tu wystarczająco dużo trawy. Rozumiem też, że kiedy jesteście głodne, jesteście wściekłe. Mój przyjaciel sokół znalazł miejsce, gdzie możecie się razem wypasać. Jest tam bujna trawa i jest jej mnóstwo. Tylko jest daleko. Ale nie martwcie się, pójdę z wami i zabiorę was tam. Pomogę wam po drodze”. I tak też zrobił.

Przez kilka dni zebry i antylopy przemierzały niemal całe safari. Lew dotrzymał obietnicy. Chronił je przez całą drogę, prowadząc je, czekając na słabszych członków stada, a nawet niosąc młode na grzbiecie. Kiedy wszyscy dotarli na trawiaste równiny, byli zachwyceni. Antylopa i zebra przyszły do lwa i bardzo mu dziękowały.

Pewnego wieczoru, gdy zebra odpoczywała w trawie, zapytała lwa: „Dlaczego nas tu przyprowadziłeś? Nie musiałeś. Nie jesz trawy. Poza tym chroniłeś nas i pomagałeś nam”.

„Wiesz, moja droga zebro, bycie królem to nie tylko posiadanie największej władzy i pokazywanie jej wszystkim. Dobry król musi też podejmować dobre decyzje i myśleć o swoich poddanych, aby inni go lubili. A ja chciałbym być dobrym królem” – odpowiedział lew. „Jesteś bardzo dobrym królem” – powiedziała zebra i zasnęła.

4.8/5 - (25 votes)

Wstaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *