Był sobie pewien odważny wilk o imieniu Arko. Zawsze dumnie spacerował po gęstym lesie, wył na księżyc lub bawił się w gonitwy ze swoją watahą. Była jednak jedna rzecz, której Arko bardzo się bał — pszczoły.
Kiedy wilk był jeszcze mały, użądliła go pszczoła i bardzo go to zabolało. Od tamtego dnia się ich boi. Choć Arko jest odważnym wilkiem, który dumnie przemierza las i nie boi się nawet dużego niedźwiedzia, to zawsze, gdy zobaczy latające pszczółki, ucieka, gdzie pieprz rośnie.

Pewnego słonecznego dnia Arko wędrował po lesie, gdy nagle natknął się na strumyk. Gdy spragniony napił się chłodnej, błyszczącej wody, nagle usłyszał w oddali ciche bzyczenie. Zadrżał, ale bzyczenie było jeszcze daleko, więc kontynuował picie wody. Nie zauważył, że szum strumyka i plusk wody zagłuszyły bzyczenie. Nagle na jego nos usiadła mała pszczółka.
– Aaa! – zawołał wilk i zaczął się miotać, by strząsnąć pszczółkę ze siebie. Pszczółka upadła na trawę.
– Nie chcę ci zrobić krzywdy. – powiedziała smutno mała pszczółka, która miała na imię Bia.
– Potrafisz mówić? – zapytał ją zdziwiony Arko, patrząc na nią z bezpiecznej odległości. Bardzo bał się jej żądła.
– Tak, my pszczółki, podobnie jak inne stworzenia w lesie, potrafimy ze sobą rozmawiać, tak jak ty. – wyjaśniła mu i dodała:
– Zgubiłam się. Niedaleko jest moja łąka pełna kwiatów, ale nie znam drogi powrotnej. Chciałam zapytać, czy mógłbyś mi pomóc – wyjaśniła smutno Bia, wstała z trawy i poleciała do niego.
Arko jednak znów się przestraszył i uciekł. Gdy biegł przez las, uświadomił sobie, że może mała Bia naprawdę nie jest taka straszna, jak myślał o pszczółkach. A co, jeśli naprawdę potrzebuje pomocy i czuje się zagubiona? Przecież on sam – gdyby zgubił się w lesie – byłby szczęśliwy, gdyby ktoś mu pomógł. Pomimo swojego strachu Arko postanowił być odważnym wilkiem. Wrócił do strumienia, gdzie wciąż zdezorientowana latała mała pszczółka Bia.
– Pomogę ci. Wiem, gdzie jest twoja łąka pełna kwiatów. – powiedział wilk z nieśmiałym uśmiechem. W drodze na łąkę Bia usiadła na szarym futrze Arka i pozwoliła się prowadzić przez gęsty las. Podczas wędrówki Arko opowiadał jej historię o tym, jak kiedy był mały, użądliła go pszczółka i od tego dnia ich się boi. Bia wyjaśniła mu, że pszczółki atakują tylko wtedy, gdy się boją, więc może ta pszczółka po prostu się go przestraszyła, gdy był małym wilczkiem. Bia opowiadała mu też, jak pracowite są pszczółki, jak robią słodki miód i zapylają kwiatki. Arko dowiedział się od pszczółki rzeczy, o których nawet nie miał pojęcia.
Kiedy po długiej wędrówce przez las niezwykli przyjaciele wrócili na łąkę pszczółki, Bia dała Arkowi mały prezent.
– Dziękuję, że pokonałeś swój strach i zaprowadziłeś mnie z powrotem do domu. – powiedziała pszczółka i podała wilkowi małe nasionko kwiatu. Arko podziękował jej i wyruszył z powrotem do lasu do swojej watahy, gdzie zasadził nasionko kwiatu przy swoim ulubionym drzewie koło legowiska. Przyjaciołom wilkom opowiadał historię o tym, jak pokonał swój strach przed pszczółkami i jak zrozumiał, że przyjaźń może pojawić się niespodziewanie, nawet jeśli są zupełnie różni.
Z czasem z nasionka wyrósł piękny żółty kwiat, który przypomina Arko jego odwagę i jego nową przyjaciółkę Bię, którą często odwiedza na łące. Dowiedział się, że można pokonać strach, choć wcale nie było to łatwe.