O małym samochodzie w zaspie

Był sobie mały czerwony samochód, który uwielbiał zimno. Lubił śnieg i duże zaspy. Dlatego w jedną z takich śnieżyc wyruszył w podróż do miasta. 

Czerwony samochód przyjechał na skrzyżowanie i zastanawiał się, którą drogą jechać. „Czy mam jechać ładną, odśnieżoną drogą, czy tą drugą? Pierwsza droga jest dłuższa” – pomyślał samochodzik. – „Druga droga jest skrótem”. I choć było pełno śniegu, a droga nie była w zimie utrzymywana, samochodzik zdecydował się jechać skrótem. 

– Dam sobie radę – powiedział pewnie mały samochód i ruszył śnieżną drogą.

O małym samochodzie w zaspie
O małym samochodzie w zaspie. Źródło obrazu: depositphotos.com

Ślizgał się nieco na śniegu, ale dzielnie przepychał się przez zaspy. Był już prawie na szczycie wzgórza, gdy poczuł, że się zakopał. Jego tylne koła kręciły się i ślizgały w miejscu. Nie dał rady ruszyć się ani do przodu, ani do tyłu. Mały samochód zaczął płakać i wołać o pomoc.

Autobus słyszał jego krzyki. Podjechał do małego samochodu i próbował mu pomóc. Autobus przekazał mu linę, a samochód ją złapał. Autobus szarpał, szarpał, ale był za słaby. Wkrótce jego koła zaczęły się kręcić i zapadać w śnieg. Tak więc mały samochód i autobus pozostały tam, stojąc i wołając o pomoc.

Ich krzyki obudziły ciężarówkę. Podjechała do nich. Mały samochód przywiązał się do autobusu, autobus przekazał linę ciężarówce i ciężarówka ruszyła do przodu. Szarpała i szarpała, samochody prawie ruszyły, ale w końcu zsunęły się z powrotem w śnieg. Ciężarówka próbowała ponownie ruszyć, ale śnieg trzymał ją i nie chciał puścić. A więc ona też zapadła i została w śniegu.

Na szczęście przejeżdżał obok traktor i zobaczył nieszczęsne samochody zakopane w śniegu. Od razu wiedział, że musi im pomóc. 

– Dlaczego jechałeś tą drogą, ty nieszczęśniku? – zapytał traktor czerwony samochód, gdy dotarł do zaśnieżonego wzgórza.

– Bardzo lubię śnieg. Ale zapomniałem, że nie mam tak dużych kół jak ty i się zakopałem, traktorze. Następnym razem będę uważał, naprawdę. Tylko proszę, pomóż mi…

I tak samochód związał się z autobusem, autobus związał się z ciężarówką, ciężarówka przekazała linę traktorowi, a traktor związał się z samochodem. Wystarczyło, że lekko zapyrkał, a już ciągnął za sobą samochody jak gęsi na sznurku. 

– Hura! – wiwatowały pojazdy i dziękowały traktorowi za uratowanie.

4.2/5 - (69 votes)

2 komentarze

  1. spoko, ale ogrom błędów ortograficznych i językowych utrudnia odbiór. należy nad tym popracować

Wstaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *