Bajka o krecie

Krety to wrogowie wszystkich ogródków oraz działek. Kopią głęboko i niszczą to, co sami na nich zasadziliśmy. Ach, gdyby tak dało się jakoś z nimi dogadać, żeby oszczędziły naszą ziemię. Niestety, jednak jeszcze nikomu się to nie udało. Pewnego razu państwo Kowalscy jak co roku zasadzili w swoim ogródku kwiaty i owoce.

Ach, czego tam nie było. Róże, tulipany, porzeczki, agrest i inne dobroci. Niestety, krety wszystko przekopały – zawiodły wszelkie środki. Cóż, trzeba było podejść do kretów jakoś inaczej…

Przyszedł kolejny rok i państwo Kowalscy znowu zasadzili po raz kolejny owoce i warzywa. Wszystko rosło pięknie, gdy nagle pewnej nocy zaczęły się pojawiać krety. Na szczęście niczego nie niszczyły. Pan Kowalski widząc to rano spostrzegł, że pojawiły się kupki ziemi charakterystyczne dla pracy kretów.

Bajka o krecie. Źródło obrazu: depositphotos.com

-Może byś tak z nimi porozmawiał Stefan? – zaproponowała pani Kowalska wierząc, że to coś da 
-Hmm, w sumie… dlaczego nie? – przystał na propozycję mąż.

Nadeszła kolejna noc i pan Stefan postanowił nie spać i poczekać na to, aż krety zaczną rozrabiać w ogródku. Gdy nagle spostrzegł jednego z nich, zaczął z nim rozmawiać.

-Dlaczego niszczysz mój ogródek?
-To moja praca – powiedział z pewnością siebie kret
-A może byśmy się dogadali?
-Ma to sens co pan mówi, słucham Pana…

Pan Kowalski zaczął przekonywać kreta, że może lepiej, żeby oszczędził jego ogródek, bo już w poprzednim roku narobiły sporo szkody. Wyszedł z propozycją, że może dać mu pewną częśc ogródka, w której będzie sobie ryć, a w zamian on nie będzie tam niczego sadzić. Kret chętnie przystał na tę propozycję. Pani Kowalska była zachwycona, że jej ciężka praca sprawiła, że latem mogła cieszyć się pięknymi kwiatami w swoim ogródku. Warto zawsze pamiętać o zwierzętach i ich potrzebach, chociaż często postrzegamy je jako insekty.

4.6/5 - (13 votes)

Wstaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

...