Noworoczne życzenie

Był Sylwester i mały Dominik już nie mógł się doczekać obchodów Nowego Roku. Będą grać w gry i razem się bawić. Jak co roku z tatusiem ozdabiali salon lampkami, kolorowymi balonami i napisami „Szczęśliwego Nowego Roku!”. W powietrzu unosiła się radość i każdy cieszył się na sylwestrowe święto i nadchodzący Nowy Rok.

– Ja sobie będę życzyć w tym Nowym Roku czegoś wyjątkowego! – powiedziała mamusia. Chłopiec z salonu słuchał ich rozmowy.

– A czego sobie będziesz życzyć? – zapytał tatuś mamusię.

 – Przecież ci tego nie zdradzę, dopóki moje życzenie się nie spełni! – zaśmiała się mamusia i wróciła do gotowania pysznej sylwestrowej kapuśniak.

– Życzenia? Czy ja też mam sobie czegoś życzyć?-  zapytał chłopiec rodziców, gdy wszedł do kuchni. Tatuś przytaknął i odpowiedział: 

Bajka na dobranoc - Noworoczne życzenie
Noworoczne życzenie

– Wiesz, ludzie na Nowy Rok zwykle sobie czegoś życzą i chcą, żeby to się spełniło w ciągu roku. Muszą się jednak starać, żeby ich marzenie się ziściło. Na przykład gdy życzą sobie wygrać puchar w piłce nożnej, muszą dużo trenować, żeby się to udało, i może ich marzenie się spełni. Gdy chcą mieć dobre oceny, muszą się dużo uczyć. – wyjaśnił tatuś małemu Dominikowi, jak działają noworoczne życzenia.

Oczy Dominika rozbłysły i zaczął się zastanawiać, czego mógłby sobie życzyć. 

– Ale dobrze przemyśl, czego byś sobie życzył, i nikomu o tym nie mów! – powiedział tatuś mądrze i razem z synkiem zabrali się do przygotowań gier na sylwestrową zabawę. Chłopiec jednak przez cały dzień rozmyślał nad swoim życzeniem.

Gdy przyszli goście, sąsiedzi i rodzina, sylwestrowe obchody mogły się rozpocząć! Wieczór upłynął pod znakiem gier, muzyki i śmiechu. Oprócz aromatu kapuśniaku, domem unosił się także przyjemny świąteczny nastrój. Gdy zegar zbliżał się do północy, wszyscy zebrali się przed domem z zimnimi ogniami w rękach i czekali na odliczanie do północy. Dominik nerwowo stał obok tatusia i wciąż myślał o swoim życzeniu. Już wiedział, czego będzie sobie życzył. Wyobrażał sobie, jak będzie mu się lepiej powodzić w hokeju. Kochał hokej, chociaż był bardzo leniwy i często obijał się na treningach. Chłopiec chciał, żeby trener bardziej go zauważał i żeby mógł strzelać gole oraz wygrywać razem z drużyną.

– A co jeśli się to nie spełni? – zapytał Dominik tatusia.

–  Spełnią się, tylko musisz wierzyć i robić wszystko, żeby się udało. – odpowiedział tatuś.

– Dziesięć, dziewięć, osiem… – liczyli wszyscy razem. Dominik zamknął oczy i życzył sobie, żeby lepiej mu szło w hokeju i że w tym roku zrobi dla tego wszystko. Będzie więcej trenować i już nie będzie taki leniwy.

– Szczęśliwego Nowego Roku! – rozlegało się ze wszystkich stron, gdy na niebie wybuchł piękny miejski fajerwerk, który wypełnił niebo migotliwymi, iskrzącymi kolorami.

Dominik przytulił się razem z mamą i tatą i wspólnie obiecali sobie, że w tym roku ich życzenia się spełnią, jakiekolwiek by nie były, ponieważ zrobią dla tego wszystko, co w ich mocy. I tak też się stało. Dominik rzeczywiście trenował jeszcze więcej i lenistwo wyrzucił za siebie. A jego życzenie powoli się spełniało – w hokeju błyszczał i nie tylko trener zwracał na niego większą uwagę, ale szło mu jeszcze lepiej niż kiedykolwiek wcześniej.

Rate this post

Navigácia príspevkov

Wstaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

...