W pewnej bajkowej krainie akurat nie było żadnego czarodzieja na tyle złego, żeby chciało mu się porywać i zaklinać księżniczki, ani żadnego Smoka tak głodnego, żeby miał ochotę zjadać księżniczki i rycerzy.
Czytaj dalej →Dita T.
Jak strażacy uratowali autko pocztowe
Było sobie raz autko pocztowe. Rozwoziło ludziom listy i różne paczuszki. Jeździło w upale, zimą, w deszczu i w śniegu. Wyjechało nawet wtedy, gdy była gołoledź, a droga była śliska, no… jak lód.
Czytaj dalej →Jak piesek Rek uratował kurczątka
Na farmie w nocy wiał straszny wiatr. Rek, piesek z farmy, rano odwiedzał wszystkie zwierzątka i sprawdzał, czy wielki wiatr nie popsuł im domków. Jego pierwsza wyprawa była do prosiaczków.
Czytaj dalej →Jak mała muszka nie chciała być muszką
Była sobie raz rodzinka much. Właśnie siedziała przy obiadku na pachnącym kawałku sterty obornika, niedaleko obory i zajadała się. Ale nie wszyscy zajadali się z apetytem. Mała muszka była naburmuszona i nie chciała tknąć tego, co zostało po krówkach.
Czytaj dalej →Jak miś obudził się w środku zimy
Była głęboka zima, wszędzie pełno śniegu. W niedźwiedziej norze słychać było głośne chrapanie. Niedźwiedzie spały snem zimowym. Ale co to? Ktoś mrugnął w ciemności, ziewnął i przeciągnął się. Mały miś wstawał.
Czytaj dalej →Wyprawa po bardziej zielony ogród
W pewnym ogrodzie pracował staranny ogrodnik. Wszystkie grządki regularnie podlewał, chwasty wyrywał, a gdzie okiem sięgnąć, tam zieleniała trawa i kwitły kolorowe kwiaty. Mimo to zdarzyło się, że warzywa zaczęły być niezadowolone.
Czytaj dalej →Nieśmiały borsuk Luki
W jednym lesie żyło wiele różnych zwierzątek. Chodziły razem do leśnego przedszkola i szkoły, po południu biegały wspólnie po lesie i się bawiły.
Czytaj dalej →Jak leśne zwierzątka urządziły przyjęcie
Zimowe dni minęły jak woda, a ostatni śnieg słońce już dawno stopiło. Jego promienie grzały coraz mocniej i obudziły wszystkie zwierzątka, które spały przez zimę. A te, które nie spały, również wychodziły na słońce, aby ogrzać swoje ciałka. Ptaszki nastroiły wiosenne nuty i śpiewały na całego. Wiosna znowu przyszła.
Czytaj dalej →Jak jeż bał się ciemności
Był sobie raz las, a przy nim w ogromnej stercie liści mieszkała rodzina jeży. Mały jeżyk jednak sprawiał im kłopoty. Jeże bowiem wychodzą na zewnątrz głównie w nocy, po ciemku, a ten mały jeżyk wychodził głównie późnym popołudniem, dopóki nie było ciemno. A wiecie dlaczego? Bo bał się ciemności. Pewnego razu jednak całkowicie zapomniał o czasie i wybrał się na długi spacer.
Czytaj dalej →Żabi król
Minęło już wiele czasu, odkąd w pewnym królestwie panował stary król, który miał przepiękną córeczkę, o której mówili wszyscy mieszkańcy. Księżniczka cieszyła się swoją młodością i urodą – śpiewała i bawiła się ze swoimi przyjaciółmi w królewskim ogrodzie.
Czytaj dalej →O Otku, który ciągle wrzeszczał i krzyczał
Był sobie raz chłopiec, który nazywał się Otek. Byłby to normalny chłopak jak wszyscy inni, gdyby nie ta dziwna i nieprzyjemna cecha. Otek bowiem nieustannie wrzeszczał i krzyczał. Ale nie tak jak inne dzieci. Jego wrzask był tak silny, że kto go usłyszał, temu uszy zwijały się w rożek.
Czytaj dalej →O skradzionym zamku
W pewnym odległym kraju żył dawno temu mądry król. Był sprawiedliwy i mądrze rządził całym swoim krajem. Ten król miał wspaniały zamek. Stał nad kryształowym jeziorem i był zbudowany ze szkła.
Czytaj dalej →O dziewczynce, która ciągle pokazywała język ludziom
Była sobie raz dziewczynka o imieniu Iwonka. Nigdy nie pyskowała, zawsze była wzorowo ubrana i czysta, tylko jedna rzecz była w niej bardzo specyficzna. Iwonka bowiem pokazywała wszystkim ludziom język.
Czytaj dalej →Jak piesek wyprowadził pana Gołąbka
Pan Gołąbek mieszkał sam w małym domku. Było mu samotnie i smutno. Dlatego postanowił, że znajdzie sobie przyjaciela. Takiego, który mógłby z nim chodzić na spacery. Poszedł więc do sklepu, gdzie sprzedawali zwierzęta domowe.
Czytaj dalej →O Róży, która nie chciała myć zębów
Była sobie raz ładna dziewczynka. Nazywała się Róża. Miała bardzo piękne włosy, ładną kokardkę na opasce i wspaniałe sukienki. Co to jednak było warte, skoro nie chciała myć zębów. Kiedy się uśmiechała i pokazywała swoje brudne zęby z resztkami jedzenia, ludzie się krzywili, niektórym nawet robiło się niedobrze. Gdy mówiła i z ust wydobywał się zapach, każdy, komu życie było miłe, uciekał.
Czytaj dalej →













