Jak małe aniołki pomieszały prezenty

Było tuż tuż przed Bożym Narodzeniem i małe aniołki były bardzo zajęte w niebie. Pomagały one w przygotowaniu prezentów mikołajkowych. Umieszczali na nich imienne zawieszki, żeby Mikołaj wiedział, dla kogo są. Ale nawet aniołowie bywają czasem niegrzeczni. 

„Hej, może przez chwilę zagramy w piłkę, zamiast przyklejać zawieszki na prezentach?”. zaproponował Aniołek, największy łobuz.

Jak małe aniołki pomieszały prezenty. Źródło obrazu: depositphotos.com

„Powinniśmy najpierw skończyć, zanim pamiętam komu należy który prezent”, mówi Anioł. „Widzisz jak ładnie ułożyłem paczki?””Chwileczkę. Nie bądź tchórzem”.

„Dobrze, ale naprawdę tylko na chwilę”.

Aniołek i Anioł wyciągnęły piłkę i zamiast pracować zaczęły podrzucać. Na początku tylko delikatnie i ostrożnie rzucali. Ale potem stali się odważniejsi i rzucali gwałtownie, aż bolały ich ręce. Przez całą drogę chichotali.

Jak małe aniołki pomieszały prezenty. Źródło obrazu: depositphotos.com

„A teraz trzymaj się Aniele, to będzie cios!”. Aniołek krzyknął podekscytowany i rzucił gwałtownie piłkę w stronę Anioła. 

Anioł zobaczył, że nie zdoła złapać lecącej piłki i zeskoczył z drogi. Piłka przeleciała przez powietrze i wylądowała w płaskich prezentach bez etykiet.

„Aniołku, co ty zrobiłeś? Jak teraz odnajdziemy, który prezent jest przeznaczony dla kogo?” – narzekał Anioł, bliski łez.

Aniołek zawstydził się. Zastanawiał się przez chwilę, jak mógłby to naprawić i wpadł na pomysł.

„Nikt się o niczym nie dowie, spójrz” – pocieszał Anioła, biorąc metki i przyklejając je na paczki, byle jak do niego przychodziły. 

W jednej chwili skończyli. Ponadto nadszedł czas na umieszczenie prezentów pod choinkami. Anioł i Aniołek obserwowały za oknem, jak Mikołaj wkłada prezenty pod choinkę, gdzie mieszkała rodzina z dziećmi. Naprawdę nikt się niczego nie dowie?

Wyglądało to dobrze. Aż rodzina podeszła do choinki i zaczęła rozpakowywać prezenty. Tata znalazł kość dla psa w swoim prezencie, mama dostała ogromne pudło klocków Lego, chłopczyk otrzymał smoczek ze swoim imieniem, dziewczynka odpakowała wiertarkę, a rodzina znalazła lalkę w prezencie dla psa. A co dostało dziecko? Ogromną spódnicę. 

Mikołaj zobaczył co się stało i szybko zaklęciem spowodował, by wszystkie prezenty trafiły do właściwych osób. Tata trzymał wiertarkę, mama przymierzała spódnicę, dziecko smoczek, dziewczynka już przebierała lalkę, a chłopczyk składał samochód z klocków lego. 

 „A wy – mówi Mikołaj do Anioła i Aniołka – następnym razem najpierw skończcie swoją pracę a później możecie grać. Teraz idźcie i oczyśćcie chmury, żeby do rana było ładnie i biało”.

Przez kolejny rok Anioł i Aniołek dbali o to, by nie popsuć żadnego prezentu.

4.7/5 - (41 votes)

Wstaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

...