Wesele Rybiej Królowej i księcia było przepiękne. Świętowali całymi dniami i nocami, a radowało się całe królestwo. A potem wszystko ucichło i zaczęło się zwykłe życie pełne królewskich obowiązków.
Czytaj dalej →Jak Adaś zaprzyjaźnił się z warzywami
Adaś był małym chłopcem, który ze wszystkiego najbardziej nie znosił warzyw. Najchętniej jadłby tylko słodycze lub potrawy, w których nie ma żadnych warzyw. Słodycze to wprawdzie wspaniałe przysmaki, ale przecież potrzebujemy też witamin z owoców i warzyw, żeby być zdrowymi i ładnie rosnąć.
Czytaj dalej →O trzech staruszkach
Na podstawie włoskiej bajki ludowej
W jednym domku mieszkały trzy babcinki. Jedna miała sześćdziesiąt siedem lat, druga siedemdziesiąt pięć, a trzecia – dziewięćdziesiąt cztery. Ich domek miał balkonik, z którego wszystkie trzy podglądały, jak ludzie chodzą po ulicy i co się dzieje w mieście.
Czytaj dalej →Rybia Królowa I
Gdzie było, tam było, było sobie raz pewne jezioro, a w tym jeziorze rządziła Rybia Królowa. Mogłaby być szczęśliwa i spokojna, lecz nie była. Zakochała się bowiem w księciu, który codziennie przychodził nad jezioro i łowił ryby.
Czytaj dalej →Pociąg Tramtaraczek
Był sobie kiedyś mały niebieski pociąg. Mieszkał na dworcu kolejowym o nazwie Złota Szyna, gdzie wszystkie pociągi umiały mówić. Mieszkał tam razem z innymi pociągami i starymi lokomotywami. Niebieski pociąg nazywał się Tramtaraczek. Był bardzo nieśmiały i wszystkiego się bał.
Czytaj dalej →Popleciona bajka
Nasza bajka zaczyna się dokładnie tak, jak każda inna. W pewnym królestwie mieszkał król ze swoją piękną córką – księżniczką Loretą. Żyli tam sobie całkiem spokojnie, aż pewnego dnia do królestwa przyleciał Smok.
Czytaj dalej →Księżniczka, która nie chciała być królową
Była raz jedna królowa, która miała córkę – księżniczkę Jaśminę. Król już dawno umarł, a królowa była stara, dlatego chciała, aby księżniczka wyszła za mąż i przejęła po niej koronę. Księżniczka jednak nie chciała być królową.
Czytaj dalej →Magiczna świąteczna ozdoba
Na dworze uśmiechały się już do nas świąteczne światełka i wszelkie ozdoby, a ulicami niosła się piękna woń ciasteczek. Nadszedł czas ozdabiania choinki i mała Lucka już nie mogła się doczekać. Z mamą wybierały ozdoby schowane w szafie i powoli nosiły je do salonu, gdzie już stała przygotowana choinka. Tatuś tymczasem ozdabiał dach domu, na którym układał błyszczące światełka.
Czytaj dalej →O papierowej łódeczce, muszce i koniku polnym
Na stawie pojawiła się papierowa łódeczka. Zauważyła ją muszka i usiadła na niej.
– Jupi, będę kapitanem i przepłynę ten staw! – zabrzęczała.
Czytaj dalej →Buddy i zagadka zaginionych piłeczek
Buddy’ego wszyscy w domu kochali: mama, tata i Adam. Co godzinę ktoś za nim biegał. Przynosili mu wodę, jedzenie, drapali go za uszami albo rzucali mu piłeczki. Och, piłeczki! Buddy je uwielbiał.
Czytaj dalej →Świąteczna wycieczka
Był wczesny grudniowy poranek, a świat za oknami był owinięty w błyszczącą śnieżną kołdrę. Dzisiaj był dzień przed Wigilią, co oznaczało tylko jedno: podróż na Boże Narodzenie do pradziadków.
Czytaj dalej →O nieszczęśliwym piesku mopsiku
W pewnym mieście błąkał się mały piesek. Był mopsem, więc był malutki, pulchniutki, miał króciutkie łapki, mocne ciałko, króciutki pyszczek i wielkie, okrągłe oczka. Nie miał nawet imienia, bo do nikogo nie należał. I nikt go nie chciał. Włóczył się samotnie po mieście.
Czytaj dalej →O łysym królu
Żył sobie raz jeden król, który miał piękną córkę, którą chciał wydać za jakiegoś bogatego i mądrego księcia. Lecz jednocześnie król miał pewien kłopot – był łysy! Na głowie nie miał ani jednego włosa, i to go bardzo trapiło.
Czytaj dalej →Pierwsze śnieżne nadejście
Był początek grudnia i pan Jesień powoli żegnał się z przyrodą. W powietrzu czuliśmy chłodny wietrzyk, a ulice zaczęły powoli zdobić różnorakie bożonarodzeniowe ozdoby i błyszczące światełka.
Czytaj dalej →O dziewczynce, która nie chciała po sobie sprzątać
Była sobie raz dziewczynka o imieniu Stella. Mieszkała z mamusią i tatusiem w dużym mieszkaniu na skraju miasta. Ale to ich mieszkanie wcale nie wyglądało zbyt pięknie. Stella miała bowiem jedną złą cechę. Nie chciała po sobie sprzątać. A co gorsza, była prawdziwą bałaganiarą.
Czytaj dalej →













