Dziś wieczorem mój brat Piegus straszył u pana Karliczka, a ja, Milin, nie miałem co robić. Więc postanowiłem, że pójdę zobaczyć, jak wygląda przed blokiem.
Czytaj dalej →Jak rozbójnik przestał rozrabiać
Żył sobie kiedyś rozbójnik Jurek. Miał on bardzo nietypowe zajęcie: zabierał bogatym, rozdawał biednym. Bogaci się go bali, biedni go kochali. Jurek miał swoją drużynę i żył spokojnie w górach.
Czytaj dalej →Lody
Lato powoli zastąpiło pannę wiosnę i dzieciom właśnie zaczęły się letnie wakacje. Ulice były pełne promieni słonecznych, dziecięcego śmiechu i radości z końca roku szkolnego. Na ulicach były otwarte także małe stoiska, które dzieci najbardziej uwielbiały. Wiecie, co w nich sprzedawali?
Czytaj dalej →Skradacze – Dlaczego nie ma windowego skradacza i kto kradnie pocztę panu Karliczkowi
Za wszystkim szukaj skradacza. Tak mi mówił Piegus. Odkąd ja, Milin, skradacz blokowy, bawię się z dziećmi, mam spokój od mojego złośliwego brata Piegusa. Już mnie nie śledzi i nie skarży rodzicom, że nie lubię straszyć.
Czytaj dalej →O królu piekarzu
Żył sobie pewien bardzo dziwny król. Nie dlatego, że lubił polowania, podróże czy konie – o nie! Ten król uwielbiał piec. Każdą wolną chwilę spędzał w kuchni, razem z kucharzami, piekąc najwspanialsze ciasteczka na świecie.
Czytaj dalej →Królewski króliczek
W królestwie za górami i dolinami wznosił się piękny zamek. W zamku, oprócz króla, mieszkały także jego dwie piękne córki. Były to księżniczki Eliza i Karolina. Karolina była starsza i mądra, miała piękne brązowe włosy aż do pasa.
Czytaj dalej →SPECJAŁ CZARODZIEJSKI – ZĘBATE STRACHY
Czy kiedykolwiek śnił ci się jakiś szalony sen? Pomyślcie więc, co raz przyśniło się Bubikowi o czarodziejach.
Czytaj dalej →Filip, mówiący koń
Żył sobie kiedyś biedny chłopiec. Nie miał domu ani rodziny. Wędrował po świecie, jadł to, co ludzie mu dali, i spał tam, gdzie ktoś go przyjął.
Czytaj dalej →Kurczątko Ćwik
Dawno, dawno temu stała mała farma otoczona zielonymi wzgórzami. Wszędzie pachniała nadchodząca wiosna i przyroda powoli budziła się z długiej zimy. Kwiaty zaczęły zdobić łąki nie tylko swoim pięknem, ale i wonią, a pąki na drzewach błyszczały jak małe gwiazdki.
Czytaj dalej →Zębate strachy – Pierwszy maja
Dziś był święto: pierwszy maja. Tak jak u ludzi, również u strachów był to dzień świąteczny. Bubik miał od rana tylko jedną troskę.
Czytaj dalej →Konkurs sadzenia ziemniaków
Na początku maja rodzina Tarnowskich miała swoją tradycję – wszyscy jechali do babci na wieś, by pomagać jej sadzić ziemniaki. Przyjechali tam również Adam z siostrą Klarą, ich rodzice, kuzyn Piotr z rodziną oraz inni krewni.
Czytaj dalej →Kwiaty Lizy
Była sobie dziewczynka o imieniu Liza. Mama Lizy posiadała kwiaciarnię w mieście i często zabierała córkę ze sobą do pracy. Dziewczynka od zawsze miała piękny stosunek do kwiatów i chętnie pomagała mamie w pracy. W domu miały piękny ogród pełen kolorowych kwiatów, ale jej ulubionymi kwiatami były polne kwiaty, które rosły na łące za miastem.
Czytaj dalej →Byki i Żaby – bajka
Na jednej zielonej łące, gdzie kwitło wiele pięknych kwiatów, żyły dwa byki. Ciągle ze sobą walczyły, jeden drugiego próbował z łąki wygnać. Ich walki obserwowały zwierzątka wokół. Zające podskakiwały z ekscytacji, wiewiórki dopingowały byki z wysokich gałęzi drzew, tylko owce spokojnie przeżuwały trawę i nie wyglądały na szczególnie zainteresowane walką.
Czytaj dalej →Co się dzieje w nocy w sklepie z zabawkami
Czy byliście kiedyś w sklepie z zabawkami? Na pewno tak. Widzieliście tam pełne półki lalek, pluszowych misiów i samochodzików, które siedzą grzecznie na swoich miejscach i czekają, aż ktoś je kupi. Może i wy namówiliście rodziców, by kupili wam jakąś piękną zabawkę, i byliście z niej potem bardzo zadowoleni.
Czytaj dalej →Noworoczne gwiazdkowe życzenie
W nocy przed obchodami Nowego Roku mała dziewczynka o imieniu Ela wyszła z łóżeczka prosto do okna, gdzie patrzyła na piękne aksamitne niebo lśniące gwiazdami. Kochała gwiazdy i sposób, w jaki błyszczały jak małe iskierki magii.
Jednak tego wieczoru wszystko było inaczej. Ela była chora i święta spędziła w szpitalu. Była smutna, że nie mogła być na Boże Narodzenie w domu z rodziną, i wierzyła, że leki szybko zadziałają i ona przynajmniej na obchody Sylwestra będzie w domu u mamusi i tatusia.

Uwielbiała fajerwerki, przysmaki i granie w gry planszowe z rodzicami długo po bajce na dobranoc. Mogłaby nawet pić z nimi dziecięcy szampan! Naprawdę czuła się już lepiej i wierzyła, że wkrótce pozwolą jej wrócić do domu.
Gdy obserwowała gwiazdy na niebie, zauważyła, że jedna gwiazdka świeci jaśniej niż pozostałe. Ela, patrząc na gwiazdę, myślała o tym, jak bardzo jest samotna. Inne gwiazdki na niebie były blisko siebie, ale ta gwiazdka, choć świeciła najjaśniej, miała inne gwiazdy daleko od siebie i była zupełnie sama.
– Jesteśmy do siebie podobne, wiesz, obie jesteśmy teraz samotne. – powiedziała smutno Ela do małej błyszczącej gwiazdki. Gwiazdka jakby ją rozumiała i zamigotała wprost na nią. Serce Eli podskoczyło. Czy ta błyszcząca gwiazda mogła ją usłyszeć?
– Bardzo chciałabym już być zdrowa i wrócić do domu. Chcę cieszyć się Sylwestrem razem z rodzicami. – powiedziała smutna dziewczynka i obserwowała, jak nagle jej nowa przyjaciółka gwiazda zabłyszczała znowu, coraz bardziej. Gdy nagle gwiazdka spadła. Ela nie rozumiała tego, co się właśnie stało, i tylko niewierzącym wzrokiem patrzyła na niebo, gdzie zniknęła jej gwiazdka.
Nagle nastał ranek. Ela otworzyła oczy i leżała w swoim łóżku w szpitalnym pokoju.
– Może to był tylko sen. – pomyślała smutna dziewczynka i okryła się białą kołdrą. Wtedy do pokoju weszła mamusia razem z panią doktor.
– Dziś idziesz do domu, wszystkie wyniki są w porządku i zapalenie płuc minęło, jesteś zdrowa jak rybka! – zawołała pani doktor i jeszcze przypomniała mamusi, żeby Ela odpoczywała i dokończyła przepisane leki.
– Naprawdę idę do domu? – zapytała z niedowierzaniem dziewczynka.
– Tak! – powiedziała pani doktor z uśmiechem.
– A ja mam dla ciebie małą niespodziankę za to, jak dzielna byłaś w szpitalu! – powiedziała mamusia i założyła jej na szyję piękny złoty łańcuszek. A nie uwierzycie, co na nim było! Piękna błyszcząca gwiazdka. Ela patrzyła na prezent od mamusi… To przecież ta gwiazda, ta błyszcząca samotna gwiazda, do której wczoraj mówiła, a potem spadła i zniknęła. To nie był tylko sen, to było prawdziwe. Czy nie?
I tak Ela wyruszyła do domu i była szczęśliwa, że już jest zdrowa i święta Nowego Roku spędzi w domu razem z rodzicami. Wierzyła, że magiczna gwiazda spełniła jej marzenie i jak przez cud wylądowała jej wprost na szyi na łańcuszku. To był wspaniały noworoczny cud. Magia jest wszędzie wokół nas, to zależy tylko od nas, czy chcemy ją zobaczyć i w nią uwierzyć, tak jak mała Ela.














